happy woman running in the forest
Aktywność fizyczna

Największe spalanie zapewnia długie wybieganie


Takie hasło przychodzi mi na myśl po moim ostatnim wybieganiu. Z okazji moich 24 urodzin postanowiłam pobić mój rekord pod względem dystansu i stawić czoło 24 kilometrom biegu bez przechodzenia do marszu. Dokonałam tego z wynikiem 2:44:12 i średnią prędkością 6,49 min/km.

Najlepszym sposobem na przebiegnięcie założonego dystansu jest bieg przed siebie – w moim przypadku przez 12 kilometrów i powrót tą samą drogą. Przy dłuższych dystansach bardzo nie sprzyjają mi okrążenia i możliwość zakończenia biegu na którymś z nich. Dlatego wybrałam taką trasę biegu, której zwyczajnie nie mogłam sobie skrócić.

Motywacja wszystko. Była w tym przypadku bardzo ważna, biorąc pod uwagę, że to właśnie w głowie toczy się największa walka z samym sobą, nie w płucach czy w nogach – ale właśnie w głowie. Od samego rana byłam świadoma tego, że dokonam czegoś jak na swoje możliwości wielkiego. Biegłam bez marudzenia, pozytywnie nastawiona, nie szukałam wymówek – że za gorąco, że kolano boli, że może nie dzisiaj. Czułam też, że jestem do tego biegu dobrze przygotowana.

Przygotowania. Dziewczyny! Nie rezygnujcie z innych form aktywności ruchowej – na swoim przykładzie gorąco polecam zajęcia fitness, a szczególnie te zajęcia wzmacniające typu step czy PBU https://pl.wikipedia.org/wiki/Od%C5%BCywianie. Dzięki regularnym zajęciom moje mięśnie bardzo się wzmocniły, co przekłada się na ogólną wytrzymałość organizmu i siłę. Wzmacniajcie nie tylko mięśnie nóg – całe ciało jest ważne – brzuch, ręce, plecy.

Bieg z obciążeniem. Muszę się przyznać, że pierwszy raz biegłam z pasem mieszczącym dwa bidony na wodę. Do tej pory jedyną rzeczą jaką przy sobie miałam podczas biegania był pas na rękę, do którego wkładałam komórkę. Pas po napełnieniu bidonów energetykami okazał się dosyć ciężki i niewygodny pl.wikipedia.org. Musiałam się przemóc i spróbować, nie dałabym rady przebiec 24 kilometrów bez łyka wody. Właściwie po paru kilometrach zdążyłam się do niego przyzwyczaić.

Nagroda. Wszystkie te czynniki dodatkowe jak przygotowanie, sprzęt, wsparcie najbliższej osoby, pozytywne nastawienie oraz to że był to trening okolicznościowy na 24 urodziny, spowodowały, że przebiegłam ten dystans bez zatrzymania. Nawet pomimo urodzinowego obżarstwa stając na wagę bardzo miło się zaskoczyłam i ponownie uwierzyłam w siebie i w swoje możliwości.

Rate this post